Więcej niż Archers

W gronie naszych kibiców oraz zawodników mamy wiele świetnych osobowości. Dziś chcielibyśmy nieco bardziej przedstawić osobę Arkadiusza Stawickiego - prawdziwego pasjonaty futbolu amerykańskiego. Jego kolekcja futbolowych gier przyprawia w osłupienie nawet największych fanów futbolowego gamingu za wielką wodą.


Skąd wzięło się zamiłowanie do futbolu?

Pierwszy kontakt z futbolem miałem na konsoli Pegasus, graliśmy z kumplem całymi dniami, sami zrobiliśmy sobie ochraniacze i zderzaliśmy się by poczuć się jak prawdziwi zawodnicy, potem na kanale DSF trafiłem na magazyn poświęcony futbolowi amerykańskiemu. Przełomem był mecz Super Bowl, który kumpel nagrał mi na VHS Green Bay Packers vs Denver Broncos, niesamowite widowisko, które niestety GB przegrało, ale już wtedy wiedziałem, że będę im kibicował. Oczywiście mam koszulki Favra Rogersa i Matthewsa, który jest dla mnie mistrzem blitza i zawodnikiem idealnym.


Oczywiście chwilę później kupiłem piłki i graliśmy na leśnej polanie w coraz większym składzie. Amatorka, ale jaka radość. Długo by opowiadać, mam wujka w Nowym Jorku z którym od lat rozmawiam o NFL.


Zdecydowanie można nazwać Cię graczem Skąd wzięła się zajawka na Maddena?


Madden, to nazwisko znał każdy z nas, oglądaliśmy mecze z jego komentarzem, pierwszym Maddenem w jakiego grałem był 99 potem Kurt Warner Arena, ale zakochałem się w M2003 którego ścieżka dźwiękowa trafiła w moją metalową duszę.


Można nazwać Cię kolekcjonerem. Jak to się zaczęło? Która była pierwsza?

Jestem kolekcjonerem - to prawda, ale zdałem sobie z tego sprawę całkiem niedawno. Okazało się, że zbieranie gier zmieniło się w coś więcej. Zdecydowanie najbardziej kocham Resident Evil, ale sportowo tylko Madden


Jest coś jeszcze, mianowicie NFL STREET - kiedy kupiłem tę grę na Nintendo Game Cube nie mogliśmy się oderwać miesiącami. Stworzyłem team z imionami kumpli, stylizacje na ich wygląd i robiliśmy armagedon na wirtualnym boisku.


Wiążą się z nimi jakieś ciekawe historie?


Tak, po jednej z wirtualnych sesji graliśmy na leśnej polanie - wybiłem bark, co nie było niczym nadzwyczajnym biorąc pod uwagę fakt, że graliśmy bez ochraniaczy

Kumpel zawiózł mnie do szpitala gdzie nastawiono bark i wypisano mnie do domu.

Kiedy wróciliśmy czekała na nas policja, gdyż cofając uszkodziliśmy czytałeś auto, ale kto o tym myślał, kiedy darłem się jak poparzony a ręka wisiała bezwładnie.


Grasz/grałeś tylko wirtualnie? Jak zapatrujesz się na futbol w wersji rzeczywistej?


Grałem tylko amatorsko bez ochraniaczy po za tym co sami zrobiliśmy, gdzieś mam jeszcze kratkę do kasku, którą kumpel ojca pospawał dla mnie na podstawie zdjęcia zawodników z NFL


Pierwszy mecz jaki widziałem na żywo odbył się w Bydgoszczy, Archers zrobili na mnie niesamowite wrażenie. Fan Green Bay idzie na mecz lokalnej drużyny, a tu Packers na boisku byłem wniebowzięty.


Było to na stadionie Polonii, niesamowite wrażenia. Pochodzę z Lubrańca, jestem Kujawiakiem, mała miejscowość koło Włocławka. Do Bydgoszczy przyjechałem za żoną, która pochodzi stąd. U nas nie było i chyba nie ma nadal drużyny.

Prowadzę elitarną grupę o nazwie

Wojownicy PlayStation jestem jej założycielem adminem i szeryfem

Moj nick to #NeoDante

Dziękuję za możliwość wypowiedzenia się i czekam na powrót do kibicowania

Córeczka ma 8 miesięcy i chce jej pokazać mecz tak, że rośnie następne pokolenie


Ps: byłem kiedyś na treningu i dałem trenerowi Stanisławowi wykonany przeze mnie rysunek futbolisty w barwach Archers - ciekawe czy pamięta :)


Zajmujesz się czymś ciekawym? Napisz do nas! Chętnie opiszemy Twoją zajawkę!

0 wyświetlenia

© 2019 by Box Media Denis Czarzasty

  • White Facebook Icon
  • White YouTube Icon
  • White Instagram Icon